Na urodzinach Matki Bożej w Bieniszewie. Reportaż.

9 września z okazji przypadającego Święta Narodzin Najświętszej Maryi Panny, w tradycji polskiej obchodzonego także jako Święto Matki Boskiej Siewnej ok. 70 pielgrzymów pod przewodnictwem ks. Karola Skrobickiego pielgrzymowało do Bieniszewa, gdzie jubileusz 350-lecia powstania Eremu Pięciu Braci Męczenników oraz odpust obchodzili ojcowie Kameduli.

W piękny, słoneczny, wrześniowy dzień, żegnani przez ks. proboszcza  Wojciecha Kochańskiego, o godz. 14.00 pielgrzymi wyruszyli spod kościoła p.w.  św. Maksymiliana Kolbe w Koninie do oddalonego o 10 km Bieniszewa, gdzie już od piątku trwały uroczystości jubileuszowe i odpustowe.

W pielgrzymce do Eremu Pięciu Braci Męczenników na Górze Sowiej wędrowało ok. 70 pielgrzymów, w tym wywodzący się z Konina ojciec Marek (OFM), który przedstawił swoje świadectwo pobytu w włoskim klasztorze.

Po 2.5 godzinnej wędrówce pielgrzymi o godz. 16.45 dotarli do Bieniszewa, by o godz. 17.00 uczestniczyć w uroczystej Mszy św., której przewodniczył  kierownik konińskiej pielgrzymki na Jasną Górę ks. Karol Skrobicki.

W pierwszych słowach homilii skierowanej do zgromadzonych wiernych na placu  przy ołtarzu polowym ks. Karol Skrobicki  zwrócił uwagę na fakt, że Polska jest kraje maryjnym, kochającym swoją Niebieską Matkę.

Musimy powiedzieć, że Polska jest krajem maryjnym. Jesteśmy tego świadomi, ponieważ nie ma w polskim domu, nie w polskiej rodzinie miejsca, gdzie nie jest powieszony wizerunek Matki Bożej Najświętszej. Nie ma w polskim domu, polskiej rodzinie miejsca, gdzie nie odmawia się różańca.

W słowach kończących homilię ks. Karol stwierdził:

„Niech to dzisiejsze święto Narodzenia NMP uświadomi nam, że bez Maryi, bez Pana Boga nic nie możemy osiągnąć i nie będziemy nigdy szczęśliwymi ludźmi.”

Po Mszy św. pielgrzymi udali się jeszcze do kościoła pod wezwaniem Narodzenia NMP, by złożyć pokłon przed cudownym obrazem Matki Bożej Pocieszenia z Dzieciątkiem, a następnie powrócili autokarami do swoich domów.

Pozdrowienia z Kazachstanu!

Ks. Tomasz Bartczak, który 22 sierpnia wyleciał do pracy duszpasterskiej w Kazachstanie przesłał słowa pozdrowienia z Kościoła „na stepie”.

W liście do ks. bp. Wiesława Meringa pisze, że pod znakiem Maryi rozpoczyna swoją posługę.
Oto treść listu do ks. bp. Wiesława Meringa:

 

Drogi Ojcze!
Od piątku 23 sierpnia jestem w Kazachstanie. Podróż przebiegła sprawnie i przyjemnie. Aktualnie mieszkam u Księdza Arcybiskupa Tomasza Pety w Astanie. Poznaję powoli realia i parafie diecezji astańskiej. Pierwsza moja wizyta, zaraz po katedrze, była w Malinowece, gdzie swoje miejsce znalazła kopia Piety ze Skulska. Byłem również w Kamyszynce, na odpuście Matki Boskiej Częstochowskiej, oraz w narodowym sanktuarium maryjnym w Oziornoje. Pod znakiem i przewodnictwem Maryi rozpoczynam posługę w Kazachstanie. Gdzie będę posługiwał jeszcze nie wiem, w najbliższych dniach się okaże. Dużą trudność sprawia mi rozmowa w języku rosyjskim, ale uczę się intensywnie.
To moja pierwsza, krótka relacja z Kazachstanu. Modlę się, żebym był czytelnym znakiem Chrystusa, dla ludzi, których spotkam. Księdza Biskupa pokornie proszę o modlitwę w tej intencji.

Ks. Tomasz Bartczak pełnił długoletnią posługę kapelana w konińskim szpitalu oraz kapelana Oazy Chorych w Licheniu Starym. Dał się poznać także jako niestrudzony pielgrzym pielgrzymujący wielokrotnie na Jasną Górę w grupie konińskiej.

Podczas tegorocznej pielgrzymki głosząc konferencję dla pielgrzymów opowiadał o swoim powołaniu misyjnym prosząc jednocześnie o modlitwę w Jego intencjach:

 

„Taka decyzja zawsze rodzi wiele pytań, zwłaszcza o to, jak zrodziło się powołanie misyjne. „Można powiedzieć, że misje mam we krwi, ponieważ mój ojciec chrzestny, jest franciszkaninem-misjonarzem. Zawsze fascynowały mnie jego opowieści o misjach.”.
„Proszę o modlitwę, za mnie, abym sprostał niełatwym zadaniom, które przede mną stają”.

Opracowano na podstawie: http://www.diecezja.wloclawek.pl/

Kronika 23 Pielgrzymki na Jasną Górę – Dzień Pierwszy

7 sierpnia, w burzowy, letni poranek konińscy pielgrzymi z Grupy Słonecznej wyruszyli po raz 23 na pątniczy szlak wiodący na Jasna Górę. Pielgrzymkę poprzedziła Eucharystia sprawowana o godz. 6.00, w kościele p.w. św. Maksymiliana w Koninie. Mszy św. przewodniczył ks. prał. Wojciech Kochański, homilię wygłosił kierownik konińskiej pielgrzymki ks. Karol Skrobicki.

W pierwszych słowach homilii skierowanej do zgromadzonych w świątyni Ks. Karol Skrobicki powitał wszystkich pątników, a następnie podkreślił, że pielgrzymowanie nie jest wycieczką, obozem wędrownym, czy inną formą spędzenia wakacji, ale powołaniem mającym na celu naśladowanie Jezusa Chrystusa i pójście za Nim:

„Kochany Bracie, Kochana Siostro, jasnogórski pielgrzymie, za chwilę wyruszymy na pątniczy szlak, ale przedtem posil się, bo przed Tobą długa droga. W dzisiejszy poranek ta świątynia stała się ewangelicznym namiotem spotkania ludu ze swoim Bogiem i swoim Panem, który nas karmi i posyła w drogę.”

„Pójście na pielgrzymkę to pójście za Jezusem, z naszych miast i miasteczek, z naszych wsi, nawet na miejsca pustynne, bo tam gdzie jest Pan, nawet pustynia zamienia się w ogrody”.

„Pielgrzymka to powołanie. To nie jest jakaś wycieczka, obóz wędrowny, to nie sposób na spędzanie wakacji, ale to naśladowanie samego Chrystusa i stawanie się Chrystusem dla innych. To droga do Matki, która pokazuje nam, gdzie można Chrystusa znaleźć i jak się do niego upodobnić”.

W słowach kończących homilię ks. Karol przekazał pielgrzymom, by wraz z Maryją zanieśli miłość do Boga wszystkim napotkanym po drodze ludziom.

„Drodzy pielgrzymi, nieście wraz z Maryją miłość do Boga, tym do których pójdziecie. Idzie do szkoły miłości na Jasną Górę, tam czeka na Was najlepsza Matka Maryja.”

 

Homilia ks. Karola Skrobickiego

 

Po zakończonej Eucharystii ks. prał. Wojciech Kochański, wikariusz biskupi, pobłogosławił wszystkich pielgrzymów, którzy o godz. 8.00 żegnani przez zgromadzonych mieszkańców Konina wyruszyli na ponad 220 km wędrówkę na Jasną Górę.

Pielgrzymów żegnała także cudowna figura św. Michała Archanioła z Gargano we Włoszech, która nawiedziła w tym czasie miasto Konin. Figura św. Michała Archanioła z Sanktuarium na Gargano wykonana została w roku 1507 przez rzeźbiarza Andreo Contucciego zwanego Sansovino. Przedstawia ona Księcia wojsk niebieskich w stroju legionisty rzymskiego, pod którego stopami leży pokonany szatan. Pomysłodawcą stworzenia figury był kard. Antonio z Monte San Savino. Sanktuarium św. Michała Archanioła powstało na Górze Gargano na pamiątkę objawień archanielskich, jakie miały tam miejsce w końcu V wieku. Jest to jedyna świątynia na świecie nie poświęcona ludzką ręką. Do dziś przybywają tam rokrocznie miliony pielgrzymów, wśród których miejsce zasłynęło niezwykłymi łaskami, które można tam wyprosić.

Pierwszy  etap  pielgrzymowania liczył ok. 40 km i wiódł przez Brzeźno, Wyszynę i Władysławów, gdzie pątnicy zatrzymywali się na odpoczynek i posiłek przygotowywany przez życzliwych mieszkańców.

I etap_mapa

Ok. godz. 19 utrudzeni, ale szczęśliwi pielgrzymi dotarli do Turku, a dokładnie do kościoła p.w. św. Barbary, skąd po Apelu Jasnogórskim kończącym dzień pierwszy wędrówki udali się na nocny odpoczynek do miejscowej szkoły oraz do kwater gościnnych mieszkańców miasta.

Z Konina na Jasną Górę wyruszyło ponad 200 pielgrzymów , w tym 17 osobowa grupa wolontariuszy z Hospicjum p.w. bł. S. Papczyńskiego w Licheniu Starym oraz ponad 20 osobowa grupa wolontariuszy z Oazy Chorych w Licheniu Starym, którzy opiekowali się 6 pątnikami pielgrzymującymi na wózkach inwalidzkich.

Opiekę na pielgrzymami sprawowały następujące służby: drogowa odpowiadająca za bezpieczeństwo na drodze, ekologiczna odpowiadająca za czystość, medyczna – odpowiadająca za zdrowie i dobre samopoczucie pielgrzymów oraz muzyczna przez wielu uważana za serce pielgrzymki.

W pielgrzymce na Jasną Górę pod przewodnictwem ks. kierownika Karola Skrobickiego wędrowało także duchowieństwo z konińskich parafii: 4 księży, 2 alumnów oraz 1 siostra zakonna.