Kartka z Kazachstanu

Ks. Tomasz Bartczak, który 22 sierpnia wyleciał do pracy duszpasterskiej w Kazachstanie przesłał kolejne słowa pozdrowienia z Kościoła „na stepie”.

Kilka słów o mojej posłudze. Po okresie wakacyjnym praca duszpasterska w Kazachstanie przebiega już normalnie. Jestem obecnie wikariuszem w dwóch parafiach: Kamyszynka i Astrachanka, proboszcz pochodzi z diecezji kaliskiej. W sobotę i w niedzielę sprawujemy Eucharystię niedzielną w siedmiu kościołach i kaplicach należących do tych parafii, najdalej trzeba dojechać 60 km. W tygodniu Msza święta jest w kościele parafialnym i niektórych kaplicach. Wspólnoty kaplic są niewielkie – kilka, kilkanaście osób. Ludzie jednak bardzo zaangażowani: czytają lekcje, prowadzą śpiew i modlitwy, dbają o dekoracje i czystość kaplic, w okresie jesienno-zimowym palą, więc w kaplicach jest i podobno ma być ciepło. Kilka razy w tygodniu prowadzimy katechezy dla dzieci, młodzieży i dorosłych, oraz przygotowujące do przyjęcia sakramentów.Poza sprawami typowo duszpasterskimi obecnie przygotowujemy się do zimy: węgiel i drewno na opał, zapasy jedzenia, porządki wokół domu parafialnego, więc nabieram tężyzny fizycznej. Dobrze, że pracy jest sporo, bo parafianie ciągle przynoszą jedzenie, więc można spalić nadmiar tłuszczu. To taka krótka relacja z codziennego życia.

Pamiętam w modlitwie o ludziach naszej Diecezji Włocławskiej i pielgrzymach konińskiej pielgrzymki. Proszę przekazać słowa pozdrowienia i uszanowania Księdzu Biskupowi Ordynariuszowi.
Ks. T, Bartczak

Pozdrowienia z Kazachstanu!

Ks. Tomasz Bartczak, który 22 sierpnia wyleciał do pracy duszpasterskiej w Kazachstanie przesłał słowa pozdrowienia z Kościoła „na stepie”.

W liście do ks. bp. Wiesława Meringa pisze, że pod znakiem Maryi rozpoczyna swoją posługę.
Oto treść listu do ks. bp. Wiesława Meringa:

 

Drogi Ojcze!
Od piątku 23 sierpnia jestem w Kazachstanie. Podróż przebiegła sprawnie i przyjemnie. Aktualnie mieszkam u Księdza Arcybiskupa Tomasza Pety w Astanie. Poznaję powoli realia i parafie diecezji astańskiej. Pierwsza moja wizyta, zaraz po katedrze, była w Malinowece, gdzie swoje miejsce znalazła kopia Piety ze Skulska. Byłem również w Kamyszynce, na odpuście Matki Boskiej Częstochowskiej, oraz w narodowym sanktuarium maryjnym w Oziornoje. Pod znakiem i przewodnictwem Maryi rozpoczynam posługę w Kazachstanie. Gdzie będę posługiwał jeszcze nie wiem, w najbliższych dniach się okaże. Dużą trudność sprawia mi rozmowa w języku rosyjskim, ale uczę się intensywnie.
To moja pierwsza, krótka relacja z Kazachstanu. Modlę się, żebym był czytelnym znakiem Chrystusa, dla ludzi, których spotkam. Księdza Biskupa pokornie proszę o modlitwę w tej intencji.

Ks. Tomasz Bartczak pełnił długoletnią posługę kapelana w konińskim szpitalu oraz kapelana Oazy Chorych w Licheniu Starym. Dał się poznać także jako niestrudzony pielgrzym pielgrzymujący wielokrotnie na Jasną Górę w grupie konińskiej.

Podczas tegorocznej pielgrzymki głosząc konferencję dla pielgrzymów opowiadał o swoim powołaniu misyjnym prosząc jednocześnie o modlitwę w Jego intencjach:

 

„Taka decyzja zawsze rodzi wiele pytań, zwłaszcza o to, jak zrodziło się powołanie misyjne. „Można powiedzieć, że misje mam we krwi, ponieważ mój ojciec chrzestny, jest franciszkaninem-misjonarzem. Zawsze fascynowały mnie jego opowieści o misjach.”.
„Proszę o modlitwę, za mnie, abym sprostał niełatwym zadaniom, które przede mną stają”.

Opracowano na podstawie: http://www.diecezja.wloclawek.pl/