Wielka tajemnica wiary w czasach pandemii(7)

13 sierpnia o godz. 14.45 po 7 dniach wędrówki pielgrzymka konińska weszła na Jasną Górę. Przed Szczytem Jasnej Góry utrudzonych pielgrzymów witał biskup włocławski Wiesław Mering. „Przynieśliście do Matki, to co mieliście w sercach najpiękniejszego” – mówił do pielgrzymów bp Mering.

Przed jasnogórskim szczytem pielgrzymi padli na twarz i w ciszy modlili się. Odnosząc się do tego gestu bp Mering porównał go do momentu z obrzędu święceń kapłańskich: „Człowiek w największej pokorze pada na twarz przed Bogiem, żeby zaakcentować, pokazać swoją wiarę w to, że przyjmuje niezatarty  charakter sakramentu. Was też przywiódł tutaj niezatarty charakter sakramentu chrztu” – mówił do pątników Biskup Włocławski.

Zauważył, że „przyszliśmy w mniejszej grupie nie z naszej winy, tylko dlatego, że tak ułożyła się sytuacja”. Ale każdy pielgrzym przyniósł to, co miał w sercu najpiękniejszego – „przynieśliście swoją wiarę, swój trud, swoje przywiązanie do naszego Pana, do Jego najświętszej Matki i Ją właśnie wraz z Jej Synem witacie tutaj, na Jasnej Górze, z największą czułością, serdecznością, na jaką stać dziecięce serca wobec Matki” – zwracał się do pątników hierarcha. „Niech was Bóg błogosławi, niech wynagrodzi wszystkie trudy związane z pielgrzymką. Idźcie teraz do Niej, przed Jej oblicze w kaplicy Cudownego Obrazu, który przypomina, jak bardzo kocha to miejsce i jak bardzo w tym miejscu bije Jej serce i serce całej naszej Ojczyzny” – zakończył Pasterz diecezji.

O godz. 19.30 pod przewodnictwem ks. bp. Wiesława Meringa, w jasnogórskiej bazylice odprawiona została Msza św. kończąca diecezjalną pielgrzymkę

Mamy w sobie tę miłość Boga i Ojczyzny? Co pielęgnujemy w sobie? – zrobienie kariery, zdobycie popularności, osiągnięcie pozorów? Jan Paweł II wołał: bądźcie odważni i silni, nie bójcie się iść pod prąd”. Prosił równocześnie: „Niech Maryja nauczy nas miłości do Jej Syna, wierności nauczaniu Kościoła, św. Jana Pawła II i wielkiego prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego. Niech nas nauczy służby i miłości, przeciwstawienia się zarazom, które panoszą się w naszej Ojczyźnie. Matko Boża  Częstochowska wysłuchaj naszych próśb i naszych błagań. Chcemy być nawracającymi się chrześcijanami, którzy słowa Pisma odnoszą do siebie i chcą być Twoimi wiernymi sługami  – mówił wieczorem biskup włocławski Wiesław Mering w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze podczas Mszy św. kończącej Pieszą Pielgrzymkę Diecezji Włocławskiej.

Jubileuszowa 30 PPK odbywała się w rygorze sanitarnym wymuszonym przez epidemię koronawirusa. Grupa z Konina pielgrzymowała sztafetowo – stałą jej część stanowiła dziesięcioosobowa ekipa służb pielgrzymkowych, codziennie zaś dołączało się na trasie 40 wcześniej zapisanych pątników. W sumie na Jasną Górę w 30 PPK pielgrzymowało 272 pielgrzymów, 9 kapłanów i 2 kleryków.

 

 

Wielka tajemnica wiary w czasach pandemii (6)

Szósty etap pielgrzymki był wyjątkowy , a to ze względu na specjalnego gościa, który dołączył tego dnia do pielgrzymkowej wspólnoty. Tym specjalnym gościem okazał się pochodzący z parafii św. Maksymiliana w Koninie ks. Roman Walczak, który obecnie pełni funkcję radcy Nuncjatury Apostolskiej w Watykanie.

Ks. Roman podczas konferencji podzielił się z pielgrzymami świadectwem swojej pracy w Rzymie oraz doświadczeniem pielgrzymowania na Jasną Górę.

Głównym punktem szóstego dnia pielgrzymki była Msza św. prymicyjna ks. Krzysztofa Kurtysa w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Wąsoszu Górnym. Homilię do zgromadzonych pielgrzymów wygłosił ks. Roman Walczak który opowiedział o swoim pielgrzymowaniu na Jasną Górę.

Pamiętam wiele cudownych świadectw związanych z pielgrzymowaniem na Jasną Górę. Jedno z nich, to staruszka, która na widok pielgrzymki klęczała i błogosławiła z oddali pielgrzymów. Pewnie dziękowała Bogu, za to ze wiara żyje, że nadal są młodzi ludzie, którzy jak w pierwszych wiekach kościoła podejmują pielgrzymi trud ciągle świadcząc, o tym,  że kościół żywy istnieje, a wiara jest przekazywana pokoleniom. Obraz tej kobiety przetrwał w mojej pamięci przez lata.

Na zakończenie Mszy św. ks. Krzysztof udzielił zgromadzonym specjalne błogosławieństwo prymicyjne o randze błogosławieństwa papieskiego.

Po Mszy św. pielgrzymi swoje kroki skierowali ku wąsowskiej kalwarii, gdzie w nabożeństwie Drogi Krzyżowej rozpamiętali śmierć Pana Jezusa.

Ten dzień pełen duchowych wrażeń zakończył Apel Jasnogórski, podczas którego rozważania maryjne wygłosił ks. Rafał Marczewski z grupy zielonej, a błogosławieństwa pielgrzymom udzielił ks. Krzysztof Kurtysa.

Wielka tajemnica wiary w czasach pandemii (5)

Piąty dzień 30 Pielgrzymki na Jasną Górę wiódł z Widawy do Pajęczna. Dystans tego etapu wynosił ponad 38 km i biegł przez malownicze tereny województwa łódzkiego.

Po pożegnaniu niezwykle gościnnej Widawy 50 osobowa grupa pielgrzymów wyruszyła w kierunku Pajęczna.

W połowie piątego etapu pielgrzymi zawitali do wsi Pierzyny Małe, gdzie w kaplicy filialnej kościoła pw. św. Antoniego Padewskiego powitał ich proboszcz parafii w Kiełczygłowie  ks. Bogdan Ignasiak, który ze wzruszeniem stwierdził, że od 30 lat, czyli od momentu, kiedy został proboszczem parafii wita w tym miejscu pielgrzymów z Konina.

Po krótkim powitaniu ks. Proboszcz zaprosił wszystkich pielgrzymów do miejscowej remizy na królewski obiad przygotowany przez miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich. Za okazaną dobroć pielgrzymi odwdzięczyli się uśmiechem, serdecznością, modlitwą oraz tradycyjnym Bóg zapłać.

Punktem centralnym tego dnia była Msza św. w kościele pw. św. Antoniego Padewskiego w Kiełczygłowie koncelebrowana przez ks. Rafała Marczewskiego z grupy zielonej. Kazanie do zgromadzonych wygłosił ks. Kamil Jakubowski w którym stwierdził:

Nie możemy się bać mówić  o Jezusie Chrystusie, nawet jeśli jest to dla nas trudne. Nie możemy się bać świadczyć o Jezusie Chrystusie, nawet jeśli jest to nienaturalne w naszym środowisku. Bo przecież każdy z nas jest umiłowanym dzieckiem Boga. I dlatego musimy wyjść odważnie, by szukać tych, których w kościele nie ma, którzy się być może śmieją z naszej wiary, szukać zagubionych. To jest nasze świadectwo. Potrzeba do tego ofiary z siebie. Poświęcenia tego, co dla ciebie jest ważne – czasu, spokoju. Bądź w tym odważny.

Ok. godz. 19.00 grupa żółta dotarła do Pajęczna. Piąty dzień pielgrzymki zakończyło radosne uwielbienie Jezusa oraz Apel Jasnogórski w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Wielka tajemnica wiary w czasach pandemii (4)

Czwartego dnia 30 PPK pielgrzymi mieli do pokonania ok. 38 km a etap wiódł z Szadka do Widawy. Na tym etapie pielgrzymi minęli setny kilometr pielgrzymki.

Centralnym punktem czwartego dnia była Msza św. w Bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Sanktuarium św. Maksymiliana w Zduńskiej Woli, gdzie konińskich pielgrzymów serdecznie powitał Proboszcz parafii i Kustosz sanktuarium ks. Prałat Dariusz Kaliński.

Ks. Prałat w powitaniu wspomniał, że przez wiele lat swojego kapłaństwa związany był z ziemią konińską, gdzie służył jako wikariusz w parafii św. Wojciecha w Koninie a następnie objął stanowisko dyrektora Studium Teologii w Koninie. Ks. Prałat Dariusz Kaliński w swoim powitaniu wspomniał także śp. Andrzeja Nowika, którego przez wiele lat spotykał na pielgrzymkowym szlaku.

Msze św. koncelebrował ks. Mateusz Kamiński a homilię do zgromadzonych wygłosił ks. Marcin Ziółkowski, który podkreślił, „ że poświecenie się do służby, nawet najdrobniejszej  na pielgrzymce w postaci pomocy drugiemu, niesienia tuby pielgrzymkowej czy krzyża może być małym ziarenkiem, który wyda obfity owoc wiary i miłości do bliźniego.”

Po Mszy św. pielgrzymi zostali zaproszeni na obiekty parafialne, gdzie miejscowi parafianie przygotowali dla nich smaczny obiad, ciasto, herbatę i kawę.

Ok. godz. 18.00 pielgrzymka dotarła do kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego do Widawie, gdzie uroczystym Apelem Jasnogórskim zakończyli czwarty dzień pielgrzymowania na Jasną Górę.